O moich wierszach

caret-down caret-up caret-left caret-right
Zbigniew Jerzyna (rec. tomiku „Ściszonym głosem”)

Marek Wołyński wywodzi swoje wiersze z tradycji różewiczowsko-herbertowskiej. Znaczy to, że frazę buduje jakby z rozbitej prozy, która w swoim poetyckim upostaciowaniu ma zwrócić uwagę na niezwykłe aspekty dnia codziennego. Programowo dąży do unikania patosu, akcentując zupełnie świadomą propozycję „suchości form”. Autor „Ściszonym głosem” zaproponował liryczny pamiętnik, coś w rodzaju szkicownika, gdzie pomieszcza się notacje z codziennością. Dwa są obszary, które autor objął swoja refleksją. Z jednej strony przypatruje się podmiot liryczny tych wierszy sobie samemu i swym prywatnym wydarzeniom, z drugiej – podgląda polską, współczesną czasoprzestrzeń. Wierszowany świat Wołyńskiego daje świadectwo dialogowi jaki wszyscy z Polską toczymy.

Józef Szczupał (fragment recenzji tomiku „Miłosne Abecadło”)

(…) Choć miłość należy do tak zwanych poetyzmów i niełatwo jest powiedzieć o niej coś nowego, to autorowi „Miłosnego abecadła” udało się uchwycić w liryce miłosnej swój własny ton. Wiersze czyta się z przyjemnością. I szacunkiem dla ich autora, który w sposób dojrzały potrafi powiedzieć o uczuciu fascynującym twórców od początku literatury i Sztuki (…)