BEZ KOŃCA

„Bez końca”, to mój najnowszy – dziesiąty zbiór wierszy podzielony na dwie części. W pierwszej znalazło się kilka utworów, które w latach osiemdziesiątych ub. wieku cenzura odrzucała z oficjalnych publikacji jako „nieprawomyślne” lub wymagała dokonania w nich zmian, co skazywało te wiersze na pobyt w szufladzie.  Część z nich opuszczała bezpieczne schronienie, by się pojawić m.in. w programach teatru, który prowadziłem podczas studiów w Opolu w latach 1980-1985, czy np. w zbiorze moich wierszy (w j. angielskim) wydrukowanym na powielaczu i zatytułowanym Autoportret zbiorowy. Inne teksty czekały na publikację do roku 1990 i lat późniejszych. Niektóre ukazują się drukiem dopiero teraz.
W drugiej części zbioru znalazły się utwory powstałe obecnie.

Wiersze zawarte w tej książce są „gorzkie” – pokazują nasze skazy; coś, czego wielu nie dostrzega, a ci, którzy to widzą, najczęściej nie robią nic albo czynią zbyt mało, by stan rzeczy naprawić. I ogarnięci jakąś dziwną niemocą przyglądają się, jak ten obraz naszego świata – namalowany ponurymi kolorami nienawiści, zawiści i hipokryzji – otrzymuje kolejną ozdobną ramę. A rama ta jedynie odwraca uwagę od prawdziwego obrazu rzeczywistości.

Pierwszy nakład – w nieco innej niż obecna kolorystyce okładki – sprzedał się w ciągu dnia. Kupił go właściciel niedużej firmy, by rozdać… pracownikom. Mówił, że w ten sposób chce im pomóc zmierzyć się z czymś, z czym sam się od dawna mierzy.

Drugie wydanie, jakie ukazało się w odstępie dwóch miesięcy pod redakcją literacką Harry’ego Dudy i w opracowaniu graficznym Piotra Simonidesa, otrzymało okładkę mojego autorstwa utrzymaną w czerni i bieli. Uznałem bowiem, że jeśli tytuł mówi „bez końca” – co symbolizują też zaciśnięte pięści (niejako wzięte z tytułowego wiersza zbioru) – to najlepiej nie dodawać okładce kolorów.

Tę książkę – w odróżnieniu od poprzednich – wydałem własnym sumptem i sam ją (na razie) dystrybuuję. Zainteresowanych proszę o kontakt poprzez Messengera lub mail: poczta@mw.info.pl