MINIATURKA

Aforyzmy i limeryki Juliana Tuwima, to jedna z najmniejszych książek (50 x 65 mm) w mojej czytelni. Podarunek od Przyjaciela, którego imię i nazwisko zachowam w tajemnicy, z obawy, by po takim „ogłoszeniu” nie ustawiła się pod jego drzwiami kolejka chętnych na tego typu prezenty.

Książka bardzo wygodna w użyciu, można ją czytać dwoma palcami, swobodnie mieści się w kieszonce marynarki umieszczonej na piersi i zwanej brustaszą, w której co niektórzy umieszczają wzorzyste lub jednokolorowe poszetki. Tak naprawdę – gdyby się uprzeć – można to książkowe maleństwo nosić nawet pod językiem, by mieć na poczekaniu celne riposty lub zacytować choćby taki aforyzm wspaniałego Tuwima, jak ten poniżej:

„Aby mieć u czytelnika powodzenie, trzeba albo umrzeć, albo być obcokrajowcem, albo pisać perwersyjnie. Najlepszy sposób, to być zagranicznym perwersyjnym nieboszczykiem.”