2020

Dla wielu osób poranek pierwszego stycznia jest przesuniętym środkiem nocy. Ja – teraz już stroniący od imprez i napojów wyskokowych – mam ten poranek za idealną porę do spaceru po pustych drogach, ścieżkach i pobliskim lesie, gdzie wystraszone petardami ptaki dopiero w tej chwili opuszczają swoje kryjówki. Nie ma wiatru, nie ma słońca – przede mną mokry, zamglony półmrok. Kiedy wchodzę do lasu, szybciej bije mi serce i czuję się niczym bohater pierwszej sceny filmu Jabberwocky – przewrotnej średniowiecznej baśni w duchu Monty Pythona zrealizowanej w 1977 roku na kanwie poematu Lewisa Carrolla.

Po długim spacerze docieram na przeciwległy skraj lasu, mijając po drodze urokliwy, mały staw otoczony wysokimi szuwarami. Jest tak cicho, że każdy nadwrażliwiec, któremu dodatkowo podczas takich spacerów towarzyszą Muzy, zobaczy oczami wyobraźni, jak na ściernisku pobliskich pól lądują noworoczne przesłania. I będzie wiedział, że ptaki, które zaczęły już penetrować pole, nie zleciały się tam w poszukiwaniu ziarenek, lecz mają do wykonania ważną misję – unieść te noworoczne przesłania, polecieć ku pobliskim domostwom i powrzucać je do kominów. Tym samym otrzymujemy historię nieco skopiowaną z historii Świętego Mikołaja…

Czekałem na te dwie dwudziestki, które w tej dacie dostrzec łatwo poprzez magię zer… Ale chyba bardziej na to, by ten stary rok się już skończył. Nie był dla mnie zbyt dobry i nader często poddawał mnie trudnym próbom. Austriacki filozof – Ludwig Wittgenstein – pisał: „Ambicja zabija myśl”. Muszę być mniej ambitny… A Sandor Marai napisał w jednym z Dzienników: „Starość polega na tym, że człowiek zapomina o życiu” – czyli za wszelką cenę nie wolno mi poddać się starości. Trzeba być młodym, choćby w sercu, w duszy. Mógłbym cytować tak bez końca – myśli wybitnych pisarzy, filozofów, mędrców tego świata, zdania, z którymi warto byłoby zaczynać każdy kolejny rok a nawet dzień. Jest jednak szczególne przesłanie autorstwa Paulo Coelho, które rok w rok wygrywa u mnie wszelkie plebiscyty na tak zwane „mądre myśli”: „Nikt nie może tracić z oczu tego, czego pragnie. Nawet kiedy przychodzą chwile, gdy zdaje się, że świat i inni są silniejsi. Sekret tkwi w tym, by się nie poddać”.

Wierzę że nowy rok będzie inny, lepszy i radośniejszy. Zaczynam go z nadzieją otrzymania od sikorki – siedzącej już na kominie mojego domu – takiego noworocznego przesłania, dzięki któremu pojawi się we mnie i wokół mnie tyle niezwykłych wspaniałością chwil, ile potrzeba, by dobra energia nadal nadawała życiu sens. By żyć pełną piersią, a nie z przytłumionym oddechem.

1 stycznia 2020