KLUB ANONIMOWYCH TOKSYCZNYCH

Mam na imię Piotr. Jestem anonimowym toksycznym. Długo podejmowałem decyzję, dotyczącą tego, czy w tej miniaturze się pojawić. Ale jestem. Siedzę na krześle numer 7. Takie koła z ustawionych krzeseł kiedyś mnie śmieszyły… Teraz siedzę z wami i mam powiedzieć kilka słów o sobie: Piotr. Jestem anonimowym toksycznym – żyjącym ze świadomością, że działam na innych destrukcyjnie…

Mam na imię Janusz. Krzesło numer 6. Jestem anonimowym toksycznym. Przepraszam… ale powiem coś później… teraz mam ściśnięte gardło i chce mi się płakać…

Mam na imię Gosia. Jestem anonimowym toksycznym. Krzesło numer 5. Przez moją toksyczność straciłam dobrą pracę i rozstałam się z mężem. Był dla mnie wszystkim, lecz toksyczność to wszystko zniszczyła…

Mam na imię Krzysztof. Krzesło numer 4. Jestem anonimowym toksycznym. Samotnym i zagubionym. Kiedyś byłem silnym człowiekiem – psychicznie i fizycznie. Śmiałem się, opowiadałem dowcipy. Działałem na innych jak lek antydepresyjny. Teraz ja sam leczę się na depresję. Mój świat stał się czarno-biały. Bardzo chciałbym się zmienić. Dlatego tutaj jestem.

Mam na imię Ania. Jestem anonimowym toksycznym. Jestem tutaj za namową Autora… Najpierw byłam na niego zła, bo wcale nie jest przyjemne, kiedy ktoś mówi ci, że jesteś toksyczna. Ale po jakimś czasie dotarło do mnie, jak bardzo to, co mówię, wpływa źle na innych – ale głównie na mnie, jak tracę przez to znajomych, generuję niejako kolejne problemy, w których się zapętlam. Dlatego tutaj jestem i siedzę na krześle numer 2.

Mam na imię Marek. Siedzę na krześle numer 2. Bywam czasami anonimowym toksycznym. Napisałem tę miniaturę, bo mam świadomość, jak uciążliwe może być zarażanie innych osób – szczególnie bliskich, przyjaciół i znajomych – swoimi problemami i złym samopoczuciem. Nie jest to u mnie nagminne, nie przybiera rozmiarów „epidemii”, ale wiem i mam pełną świadomość, że bywam niekiedy „toksyczny”. Mógłbym się tłumaczyć, że przecież wiele osób tak się zachowuje. Zamiast wykrętów – wybrałem inną drogę. Korzystając z tego, że jestem pisarzem, stworzyłem cykl miniatur literackich pod wspólnym tytułem „W opozycji do zła”. Pisząc te miniatury, zacząłem się zmieniać, dostrzegać rzeczy, których wcześniej nie dostrzegałem. Stałem się… lepszym człowiekiem.

Jeśli czujesz, że i Ty możesz być anonimowym toksycznym, usiądź obok mnie – na krześle numer 1. Specjalnie zostawiłem je dla ciebie wolne.