NIEZBIOROWA NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ

Milczące przyzwolenie, to bierność połączona z brakiem reakcji na konkretne działanie lub działania. Takie, które uznajemy za zgodne z obowiązującym prawem i normami społecznymi. Ale też te naganne, które potępiamy. To inaczej – ciche wyrażenie zgody. Nie reaguję, czyli w tym wypadku – zgadzam się.

Pasażerowie pełnego autobusu milcząco przyzwolili na to, by dwóch bandytów pobiło starszego człowieka, za to, że on nie milczał i stanął w obronie zaczepianej w autobusie kobiety. W mediach wytłumaczono to znieczulicą społeczną lub obawą o własne życie i zdrowie. Też ładnie.
Blisko dwa miliony przedsiębiorców milcząco przyzwala, by z roku na rok dokładano im kolejne przepisy i dokumenty do wypełnienia. Powody? Uszczelnianie przepisów, wymogi unijne, etc.
Wiele milionów osób milcząco przyzwala – od bardzo już dawna – na to, by kilka innych milionów, ich kosztem, pobierało uprzywilejowane emerytury i renty.
No i… wiele milionów osób, nie biorąc udziału w wyborach, przyzwala na to, by zdecydowana mniejszość rządziła niezdecydowaną większością – również nimi

Przykłady można by mnożyć, co jest dowodem na to, że zdecydowana większość akceptuje zachowania, które stoją w opozycji do ich definicji „sprawiedliwości społecznej”, czy też „wolności gospodarczej”.
Tym samym przymyka oczy na ogromną ilość działań, które są złe, naganne, często niezgodne z prawem i równie milcząco doprowadzi w końcu do nieodwracalnego podziału na „tylko dobrych” i „tylko złych”, izolacji, a może nawet i bankructwa naszego cudownego kraju.

Kraju, którego mieszkańcy dopiero co zaczęli przecierać oczy ze snu, mają w sklepach pełne półki na które ich stać, wstawili nowy albo prawie nowy samochód do swojego garażu, mogą otwarcie wyrażać swoje poglądy, wyjechać na zagraniczne wakacje i razem z innymi Europejczykami siedzieć na plaży, a nie handlować na bazarze obok, czy pracować w tym hotelu na przysłowiowym już „zmywaku”.

A świeczki, które teraz milcząco zapala niewielki tłum, zdmuchnie na koniec ten sam dla wszystkich wiatr historii…

Milcząco.